Święty Jan Paweł II przyszedł na świat 18 maja 1920 roku w Wadowicach, jako trzecie dziecko Emilii i Karola Wojtyłów. Dorastał jedynie ze starszym bratem Edmundem, gdyż siostra Olga zmarła w niecałą dobę po narodzinach, w 1916 roku.

Śmierć oczekiwanego z wielką radością dziecka wpłynęła na całą rodzinę. W książce „Matka Papieża” Milena Kindziuk pisze, że po tragicznych wydarzeniach Emilia Wojtyła, która była słabego zdrowia, bardzo pragnęła zostać matką ponownie. Chciała, aby jej syn miał rodzeństwo. Jej marzenie spełniło się jesienią 1919 roku, kiedy to odkryła, że jest w ciąży. Niestety wkrótce usłyszała diagnozę, która miała wpłynąć nie tylko na jej życie, ale losy całego świata. Wydarzenia te opisuje w swojej publikacji M. Kindziuk: „Od lekarza, znanego ginekologa i położnika wadowickiego doktora Jana Moskały Emilia usłyszała diagnozę, która brzmiała jak wyrok: że ciąża jest zagrożona. Że jej nie donosi i nie ma szans urodzić zdrowego dziecka. A jeśli dziecko się urodzi to kosztem życia matki. Aby więc ratować siebie, Emilia powinna usunąć poczęte już dziecko (...)”

Emilia postanowiła nie przerywać ciąży. Przy wsparciu męża i lekarza wojskowego Samuela Tauba, który zgodził się poprowadzić zagrożoną ciążę, 36 -letnia kobieta zawierzyła swoje życie i życie dziecka... Bogu. Ufała, że będzie tak, „jak jest zapisane w górze”. Choć ryzykowała wiele, nie potrafiła odebrać życia swojemu dziecku, na które tak długo czekała.

Karol Wojtyła przyszedł na świat około godziny 17.00 w domu rodzinnym. Choć diagnozy lekarskie nie dawały dużych szans zarówno matce, jak i dziecku, kolejny syn Emilii i Karola urodził się zdrowy i silny. Nadano mu imiona: Karol Józef. Chrzest chłopca odbył się miesiąc po narodzinach, 20 czerwca.

Szczęśliwe narodziny Lolka stały się źródłem wielkiej radości dla Emilii. Pomimo pogarszającego się stanu zdrowia, kobieta kochała i wychowywała w duchu wiary swoje dzieci. Edmund i Karol byli dla niej najważniejsi. Marzyła, że jeden z jej synów zostanie lekarzem, a drugi księdzem. Tak też się stało.

Schorowana Emilia Wojtyła zmarła 13 kwietnia 1929 roku, mając 45 lat. Umarła w domu, po przyjęciu ostatniej Komunii św. oraz sakramentu namaszczenia chorych. W świadectwie zgonu stwierdzono, że zmarła w wyniku zapalenia mięśnia sercowego i niewydolności nerek.

Z miłości do dziecka była gotowa na największe poświęcenie. Cicha, spokojna i pobożna stanowi wzór do naśladowania, a jej wybór i odwaga dała nam Papieża, który na zawsze pozostanie w naszych sercach.

Na podstawie książki "Matka Papieża" autorstwa Mileny Kindziuk.