Wiele proroczych słów padło pod adresem Jana Pawła II podczas jego długiego pontyfikatu. Inne zaś, dotyczące wciąż Jego, były wydobywane z przeszłości i odczytywane w świetle dwudziestu siedmiu lat Jego posługi i dokonań. Mówiło się, że ojciec Pio miał mu przepowiedzieć Tron Piotrowy. W podobnym tonie wypowiadali się znamienni teologowie, z którymi arcybiskup krakowski Karol Wojtyła brał udział w pracach soborowych. Francuski ekspert Vaticanum II, dominikanin Yves Congar pisał w swym Dzienniku: „„Wojtyła zrobił znakomite wrażenie. Ma dominującą osobowość. W jego osobie jest jakieś ożywienie, magnetyczna siła, profetyczna moc, pełna pokoju i nie do odparcia”. Inny teolog francuski, jezuita, ojciec Henri de Lubac pozostawił z tamtego okresy zaskakujące wyznanie: „Miejmy nadzieję, że Opatrzność na długie lata zachowa nam Pawła VI, lecz jeśli pewnego dnia potrzebować będziemy papieża, mój kandydat jest jeden: Wojtyła! Niestety, to niemożliwe. On jest bez szans”. Nie istnieje jednakże piękniejsza przepowiednia w obszarze wypowiedzi profetycznych dotyczących polskiego Papieża, jak ta pozostawiona przez włoskiego kapłana z Neapolu ks. Dolindo Ruotolo.

Był 2 lipca 1965 roku. Na odwrocie obrazka z wizerunkiem Matki Bożej ks. Dolindo wypisał wyjątkowe przesłanie dla polskiego arystokraty, hrabiego Witolda Laskowskiego, będącego szczególnym czcicielem ojca Pio. Na obrazku widnieje następujący zapis:

„Maryja do duszy:

 

Świat chyli się do upadku, ale Polska, dzięki nabożeństwom do Mego Niepokalanego Serca uwolni świat od straszliwej tyrani komunizmu, tak jak za  czasów Sobieskiego z 20-ma tysiącami rycerzy  wybawiła Europę od tyrani tureckiej. Powstanie z niej nowy Jan, który poza jej granicami, heroicznym wysiłkiem zerwie kajdany, nałożone przez tyranie komunizmu. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę! Błogosławię Ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ksiądz Dolindo Ruotolo - ulica Salvator Rosa, 58, Neapol”.

                Dzieje tej kartki są przedziwne. Wszyscy zapomnieli o tym wpisie. Dopiero po wyborze Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku uczennice duchowe ks. Dolindo odkryły kopię zapisku przeniesioną do jednego z zeszytów Stowarzyszenia Apostolstwa Wydawniczego, ugrupowania założonego przez neapolitańskiego kapłana. Należało odszukać oryginał. Kanałami Bożej Opatrzności udało się dotrzeć do wspomnianego obrazka, opartego o ścianki kasy pancernej, w której przechowywał swe tajne dokumenty biskup słowacki Paweł Hnilica, bliski przyjaciel Jana Pawła II. Nie można było nie odszukać tej kartki. Zawierała ona wyraźne proroctwo na temat nowego polskiego Jana i jego niezastąpionej roli w załamaniu się systemu ateistycznego komunizmu. „Wypełniło się pragnienie Matki Bożej – mówił sekretarz papieski kardynał Stanisław Dziwisz, nawiązując do objawień Maryi w Fatimie i próby spełnienia Jej życzenia, aby Ojciec Święty poświęcił specjalnym aktem oddania Związek Radziecki i cały komunistyczny świat, co Jan Paweł II podjął 25 marca 1984 roku na placu św. Piotra – To wtedy miały swój początek wydarzenia prowadzące do rozsypania się komunistycznego świata”.

Ks. dr hab. Robert Skrzypczak

http://www.fronda.pl/a/niesamowite-proroctwo-o-sw-janie-pawle-ii-przeczytaj,60750.html